OC czy NW, cd

Zastosowanie teoretycznego rozumienia winy, o którym wspominałam we wczorajszym wpisie napotyka praktyce na wiele trudności, które wynikają w głównej mierze z niejednolitego rozumienia pojęcia winy i jego ocennego charakteru.

Rozważając  stany faktyczne poszczególnych zdarzeń  należy przejść przez oba etapy rozstrzygania o winie – obiektywny i subiektywny. Przytaczam dwa  przykłady – z pozoru podobne , a jednak roszczenie podlega rozpatrzeniu w inny sposób:

1) wstrząśnienie mózgu wskutek upadku na oblodzonym chodniku,

2) pęknięcie kości ogonowej wskutek upadku na schodach w  bloku mieszkalnym 

Przykład nr 1  – wstrząśnienie mózgu wskutek upadku na oblodzonym chodniku

Obowiązek usunięcia błota, śniegu i lodu został uregulowany przez Ustawę z 13.09.2009 roku „O utrzymaniu czystości i porządku w gminach”. Przypisuje ona ten obowiązek różnych podmiotom w zależności od rodzaju lub części nieruchomości, z  której śnieg, błoto i lód mają być usunięte. Za sunięcie śniegu  z drogi odpowiada zarządca drogi, a z chodnika właściciel nieruchomości. Nie usunięcie lodu i śniegu stanowi przekroczenie przepisów prawa, jednakże analizując drugi element winy należy zadać sobie pytanie czy zobowiązanemu do odśnieżania można przypisać zawinienie – umyślność, niedbalstwo lub brak staranności. Staranności należy oceniać wg przyjętego wzorca starannego działania. Jeżeli przyjmiemy, że starannym działanie jest:

a) usunięcie śniegu po każdych opadach, nie później niż w ciągu godziny,

b)  posypywanie chodnika dostępną mieszanką rozpuszczającą lód co trzy godziny,

c)  posypywanie chodnika piaskiem co trzy godziny,

to należy uznać, że zarządca lub właściciel nieruchomości który tak postępował, dołożył należytej staranności i nie ponosi winy w zaistniałym wypadku.

Oczywiście wzorzec staranności jest najbardziej dyskusyjny. Właściciele, zarządcy powinni dążyć do opracowania procedur, do ich  przestrzegania i późniejszego udokumentowania ich realizacji, aby wykazać swoją staranności czyli brak winy

Przykład nr 2 – pęknięcie kości ogonowej wskutek upadku na schodach w  bloku mieszkalnym

Obowiązek utrzymania budynku lub budowli w należytym stanie technicznym przewidziany zostało przez Ustawę z dnia 07 lipca 1994 roku Prawo Budowlane w artykule 5 ust 5

 Art 5 Prawa Budowlanego

Obowiązek tak wynika także z  6 rozdziału  Prawa Budowlanego pt „ Utrzymanie obiektów budowlanych”, który określa tryb okresowej kontroli stanu technicznego budynku i dokumentowania tego stanu.

Szczegółowe przepisy określają wymogi techniczne budynków. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 w sprawie wymogów technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie wskazują szczegóły jakim powinny odpowiadać schody – szerokości, wysokości stopnia. Rozporządzenie wymaga także balustrad przy schodach oraz określa ich parametry. Natomiast ustęp 1 § 305 tego Rozporządzenia stanowi :

Nawierzchnia dojść do budynków, schodów i pochylni zewnętrznych i wewnętrznych, ciągów komunikacyjnych w budynku oraz podłóg w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi, a także posadzki w garażu, powinna być wykonana z materiałów niepowodujących niebezpieczeństwa poślizgu.

Zatem w przypadku poślizgnięcia się na schodach należy rozpatrywać cztery  elementy:

A) stan techniczny

b) budowę

c) wyposażenie w balustrady

d) stopień śliskości materiałów z których schody zostały wykonane

Załóżmy że trzy pierwsze punkty nie budzą  zastrzeżeń. Należy zatem rozpatrzeć stopień śliskości materiałów z jakich schody są wykonane. Niestety w Polsce nie ma norm klasyfikujących materiały pod względem śliskości. Komplikuje to sytuacje obu stron. Poszkodowany nie może wskazywać braku spełnienia norm. Sprawca chcąc udowodnić brak winy także nie może się powołać na spełnienie norm.  Sprawca aby wykazać należytą staranności może wskazać, że wybrał materiały o zbadanych właściwościach antypoślizgowych, opatrzonych normą obowiązującą na przykład w innych krajach, np. Niemczech (norma DIN).

Jeżeli właścicielowi lub zarządcy nie uda mu się wykazać właściwości materiałów zapobiegających poślizgnięciu, a poszkodowany wskaże dowody potwierdzające śliskość nawierzchni, wtedy sprawa zapewne będzie zmierzać do przesądzenia odpowiedzialności sprawcy.

W praktyce rozstrzyganie o odpowiedzialności na zasadzie winy jest obciążone pokusą dopatrywania się odpowiedzialności sprawcy bez wykazywania winy. Pełnomocnicy poszkodowanych zapominają o subiektywnym elemencie winy i dowodzą jej poprzez samo wykazanie naruszenia przepisów, obowiązujących norm, przyjętych powszechnie zasad. Nierzadką praktyką jest stosowanie także domniemania, że skoro doszło do szkody to znaczy że zostały naruszone przepisy a tym samym sprawca ponosi odpowiedzialność. I chociaż praktyka odszkodowawcza Ubezpieczycieli bardzo różnie traktuje zasadę winy, ciężar dowodu, wzorzec staranności, pojęcie powszechnie przyjętych norm to jednak nie należy zapominać, że szkoda z OC i szkoda z NW różnią się od siebie.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: