Zdarzenie medyczne a błąd w sztuce

Przez media przetacza się ogromna dyskusja dotycząca tzw Ustawy o zdarzeniach medycznych (Ustawa o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Najwięcej uwagi poświęca się procedurze dochodzenia roszczeń i konsekwencjom finansowym ubezpieczenia dla szpitali.   Wśród wielu ważnych kwestii związanych z funkcjonowaniem nowej Ustawy warto się zastanowić nad relacjami pojęcia zdarzenie medycznego i błędu w sztuce medycznej (lekarskiej). Czy są to pojęcia tożsame? Opinii jest wiele.
Definicji  błędu w sztuce  medycznej (sztuce lekarskiej) nie ma w przepisach prawa. Przytaczam kilka spotykanych definicji  w publikacjach:
„Błędem w sztuce lekarskiej nazywamy takie postępowanie, które jest obiektywnie sprzeczne z powszechnie uznanymi zasadami wiedzy i praktyki medycznej”
 „Błędem w sztuce medycznej jest działanie niezgodne z powszechnie przyjętymi zasadami wiedzy medycznej”
„Błędem medycznym jest błędne z medycznego punktu widzenia rozpoznanie lub leczenie w wyniku bądź braku wiadomości przeciętnie wymaganych od praktykującego lekarza, bądź braku należytej staranności przy zachowaniu której nie nastąpiłyby skutki ujemne dla zdrowia lub życia pacjenta”

 

Natomiast zgodnie z „Ustawą o zdarzeniach medycznych” :

Zdarzeniem medycznym jest zakażenie pacjenta biologicznym czynnikiem chorobotwórczym, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia pacjenta albo śmierci pacjenta będącego następstwem niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną:

1) diagnozy, jeżeli spowodowała ona niewłaściwe leczenie albo opóźniła właściwe leczenie, przyczyniając się do rozwoju choroby,
2) leczenia, w tym wykonania zabiegu operacyjnego,
3) zastosowania produktu leczniczego lub wyrobu medycznego

Jestem skłonna przychylić się do poglądu że pojęcia te są bardzo zbliżone. Wydaje mi się że każde zdarzenie medyczne jest błędem w sztuce medycznej, a nie każdy błąd w sztuce medycznej jest zdarzeniem medycznym, ale o tym w następnym wpisie.

zdarzenia medyczne a bład w sztuce

 

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Ciekawa napisał(a):

    Witam,

    pisze Pani o Ustawie o zdarzeniach medycznych…jednak nie spotkałam się z tą ustawą. Inaczej mówiąc… taka ustawa nie istnieje. Definicja, którą Pani przytacza pochodzi z Ustawy. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ( Dz. U. 2012, poz. 159)

    • Maja Pestka napisał(a):

      Polecam lekturę posta od początku, gdzie przytaczam nazwę Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Proszę zauważyć że słowa Ustawa o zdarzeniach medycznych są ujęte w cudzysłów. Utarło się mówić o tej ustawie jako o ustawie o zdarzeniach medycznych. Cudzysłów miał to wyrazić.

  2. Anonim napisał(a):

    Witam wszystkich zajmujących się zawodowo problematyką j/w
    Dyskusje na temat nazewnictwa problemu j/w wydaje się zbędna.
    Oczywiście będą słowa przeciwne. Ale może wygodniej było by przyjąć jedną i drugą wersję za właściwą. Przecież dotyczy tego samego problemu. A ubezpieczyciele nie będą mieli tylu asów w rękawie.
    W gruncie rzeczy sprawa dotyczy poszkodowanego który nie przyczynił się do szkody, a jeśli to i tak sąd uzna przyczynienie i pomniejszy odszkodowanie/zadośćuczynienie.
    W poszanowaniu mam prawo, natomiast osoby które komplikują życie nad interpretując przepisy prawa powinny zająć się polityką, a stanowieniem prawa dojrzali prawnicy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: