ODPOWIEDZIALNOŚĆ

zarząd-przez-spółdzielnie.jpg

Spółdzielnia mieszkaniowa – zarząd powierzony

Spółdzielnia mieszkanowa, po ustanowieniu odrębnej własności pierwszego lokalu, sprawuje zarząd powierzony nieruchomością wspólną, o którym mowa w art. 18 ust. 1 Ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (art 27 ust 2 Ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych). Obiegowo mówi się, że spółdzielnia występuje jako tzw zarządca przymusowy, ale jest to bardzo nieprecyzyjne określenie, bo spółdzielnia nie jest zarządcą, a zarząd nieruchomością wspólną sprawuje z mocy prawa w okolicznościach określonych w Ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.

W sytuacji kiedy spółdzielnia mieszkaniowa jest współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, z zastrzeżeniem  artykułu  18 ust 1  oraz art. 29 ust. 1 i 1a , zgodnie z którymi:

a) zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1, jest obowiązany prowadzić dla każdej nieruchomości wspólnej, określoną przez wspólnotę mieszkaniową, ewidencję poza-księgową kosztów zarządu nieruchomością wspólną oraz zaliczek uiszczanych na pokrycie tych kosztów, a także rozliczeń z innych tytułów na rzecz nieruchomości wspólnej.(art. 29 ust 1)

b)  okresem rozliczeniowym wspólnoty mieszkaniowej jest rok kalendarzowy (art. 29 ust 1a)

W sytuacji kiedy spółdzielnia sprawuje zarząd  nieruchomością wspólną  nie stosuje się także przepisów ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali o wspólnocie mieszkaniowej i zebraniu właścicieli,  chyba że :

a) większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, podjęła uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (art 24 (1) ust 1 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych)

b)  w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, po wyodrębnieniu własności ostatniego lokalu stosuje się przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, niezależnie od pozostawania przez właścicieli członkami spółdzielni (art 26 ust 1 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych).

Na tle takiego stanu prawnego sądy wielokrotnie rozstrzygały o uprawnieniu spółdzielni mieszkaniowych do dokonywania czynności przekraczających zwykły zarząd. Spotkać można dwa przeciwstawne stanowiska:

a)a) Spółdzielnia nie jest uprawniona do dokonywania czynności przekraczających zwykły zarząd i dla ich dokonania musi mieć zgodę wszystkich współwłaścicieli nieruchomości wspólnej

b) b) Spółdzielnia jest uprawiona do dokonywania czynności przekraczających zwykły zarząd  i nie musi mieć dla ich dokonani zgody wszystkich współwłaścicieli.

27 marca 2014 Sad Najwyższy podjął uchwałę wskazującą na słuszność drugiego stanowiska. Na postawione pytanie:  „Czy sprawowany przez spółdzielnię zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni w ramach art. 27 u. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1116 ze zm.) uprawnia spółdzielnię do samodzielnego podejmowania decyzji odnośnie tych nieruchomości także w zakresie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu czy też potrzebne jest pozyskiwanie przez spółdzielnię zgody każdego z współwłaścicieli zgodnie z art. 199 k.c.?”, Sąd Najwyższy podjął uchwałę III CZP 122/13 o następującej treści „Spółdzielnia mieszkaniowa może samodzielnie dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną (art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, jedn. tekst: Dz.U. z 2013 r., poz. 1222).”. Link do strony SN  z tym orzeczeniem tutaj

 

foto: josemanuelerre / Foter / CC BY-ND

read more
Maria Tomaszewska -PestkaSpółdzielnia mieszkaniowa – zarząd powierzony
szkoda-w-mieniu-wskutek-braku-płatności.jpg

Zarządca nieruchomości – zakres obowiązków tylko umowny

W obecny stanie prawnym, po nowelizacji Ustawy o gospodarce nieruchomościami, wszystkie obowiązki zarządcy nieruchomości wynikają tylko z umowy zawartej z właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości.

Nie obowiązuje już art 185 ust 1 , 1c oraz ust 3 , z których wynikł zakres obowiązków zarządcy nieruchomości .

Art. 185 ust 1. Zarządzanie nieruchomością polega na podejmowaniu decyzji i dokonywaniu czynności mających na celu w szczególności:

1) zapewnienie właściwej gospodarki ekonomiczno-finansowej nieruchomości;

2) zapewnienie bezpieczeństwa użytkowania i właściwej eksploatacji nieruchomości;

3) zapewnienie właściwej gospodarki energetycznej w rozumieniu przepisów Prawa energetycznego;

4) bieżące administrowanie nieruchomością;

5) utrzymanie nieruchomości w stanie niepogorszonym zgodnie z jej przeznaczeniem;

6) uzasadnione inwestowanie w nieruchomość.

Ust 1c. W przypadku zdarzeń lub zagrożeń życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia bądź środowiska, o których mowa w przepisach prawa budowlanego, zarządca nieruchomości podejmuje decyzje i dokonuje czynności wykraczające poza zakres czynności, o których mowa w ust. 1, mające na celu zapobieżenie tej szkodzie.

Ust 3. Zakres uprawnień i obowiązków zarządcy wynika z przepisów ustawy, z przepisów odrębnych ustaw oraz z umowy o zarządzanie nieruchomością

 W miejsce usuniętych przepisów nie pojawiły się inne. Tym samym o odpowiedzialności zarządcy można przesądzać jedynie na podstawie zawartej umowy.

Na pewno jest to trudność dla underwritera, który chce być  staranny w akceptacji ryzyka. Jest to także trudności dla likwidatora, przed którym stanie nie lada zadanie określenia związku przyczynowego  pomiędzy szkodą a działaniem albo zaniechaniem zarządcy. Dodatkową trudnością będzie określenie  staranności przy uwzględnieniu zawodowego charakteru działalności.


 

 

Photo credit: woodleywonderworks / Foter / CC BY

read more
Maria Tomaszewska -PestkaZarządca nieruchomości – zakres obowiązków tylko umowny
Jak-długo-producent-odpowiada-za-produkt1.jpg

Jak długo producent odpowiada za swój produkt?

Jak długo producent odpowiada za swój produkt? Pytanie  obiegowo stawiane zmierza do odpowiedzi jak długo producent odpowiada za szkody wyrządzone przez jego produkt.

Producent odpowiada za  swój produkt tak długo aż przedawnią się roszczenia za szkody wyrządzone przez ten produkt.  Jednak  ani producent ani nikt inny nie jest w stanie przewidzieć kiedy takie szkody zostaną wyrządzone.  Nie jest możliwe przewidzenie po jakim czasie od wprowadzenia produktu do obrotu , wyrządzi on szkody. Tym samym na dzień wprowadzenia produktu do obrotu,  nie można wskazać daty kończącej odpowiedzialność producenta za szkody wyrządzone przez produkt.

Nie jest prawdą, że szkody wyrządzone przez produkt  przedawniają się w ciągu 10 lat od wprowadzenia produktu do obrotu. W ciągu  10 lat od wprowadzenia produktu do obrotu  przedawniają się roszczenia za szody wyrządzone przez produkt niebezpieczny dochodzone w oparciu o przepisy o odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez  produkt niebezpieczny ( art 449(1) k.c i następ).

Kiedy poszkodowany nie może lub nie chce dochodzić odszkodowania w oparciu o przepisy o odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez  produkt niebezpieczny, ma możliwość dochodzić odpowiedzialności  za szkody na zasadach ogólnych, za szkody wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania oraz odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady i gwarancji jakości. ( art 449(10) k.c).

Photo credit: visualpanic / Foter / CC BY

read more
Maria Tomaszewska -PestkaJak długo producent odpowiada za swój produkt?
zdarzenia-medyczne-niekonstytucyjne.jpg

Liczba postępowań przed komisjami ds zdarzeń medycznych

Tygodnik Biznes i Prawo podaje informacje na temat liczby powstępowań przed Wojewódzkimi Komisjami ds zdarzeń medycznych. W artykule „Coraz więcej placówek medycznych  płaci pacjentom za błędy” podaje następujące liczby :

1321 – liczba wniosków złożonych do Komisji Wojewódzkich w okresie 01.01.2012-31.10.2013

225- liczba wydanych orzeczeń potwierdzających zaistnienie zdarzenia medycznego

62- wydanych orzeczeń nie stwierdzających błędu medycznego

Cały artykuł tutaj

Tygodnik jednak nie podaje jaka liczba postępowań potwierdzających niezaistnienie zdarzenia medycznego zakończyła się przyjęciem zaproponowanego odszkodowania

 

read more
Maria Tomaszewska -PestkaLiczba postępowań przed komisjami ds zdarzeń medycznych
zdarzenia-medyczne-niekonstytucyjne.jpg

Zdarzenia medyczne – niekonstytucyjne?

11 marca 2014 r. o godz. 13.00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej dotyczący postępowania przed wojewódzkimi komisjami do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych popełnionych przez lekarzy.

Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:

1) art.67i ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z art. 45 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i art. 2 konstytucji oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 r.

2) art.67j ust. 7 powyższej ustawy z art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 2, art. 78 konstytucji oraz art. 6 ust. 1 i art. 13 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 r.

W ocenie NRL  kwestionowane przepisy naruszają przysługujące lekarzom prawa do sądu i obrony przy weryfikacji orzeczeń wojewódzkich komisji do spraw zdarzeń lekarskich. Do udziału w postępowaniu toczącym się przed wojewódzką komisją nie jest uprawniony sam lekarz obwiniony o zdarzenie medyczne. Nie ma on więc możliwości obrony i przedstawienia swojego stanowiska w sprawie, choć – jak podkreśla wnioskodawca – postępowanie dotyczy sfery jego praw i dóbr osobistych. W efekcie nie ma on też prawa do odwołania od orzeczenia wojewódzkiej komisji.Wydane przez wojewódzką komisję orzeczenie rozstrzyga o zdarzeniu medycznym. Orzeczenie to kończy postępowanie w sprawie i jest rozstrzygnięciem co do istoty sprawy. Stwierdzenie zaistnienia zdarzenia medycznego jest jednoznaczne z ustaleniem popełnienia błędu lekarskiego. Tym samym, jak podkreśla NRL , orzeczenie wojewódzkiej komisji wpływa na opinię i dobre imię lekarza, a w konsekwencji – na zawodowy interes samorządu lekarzy. Kwestionowana regulacja, w ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej, w istocie pozbawia lekarzy konstytucyjnie gwarantowanego prawa do ochrony czci i dobrego imienia.  Źrodło : www.trybunal.gov.pl

Ubezpieczyciele powinny „podpisać” się pod słusznością tego wniosku. Orzeczenie komisji może przesądzać o odpowiedzialności lekarza i ubezpieczyciela co do zasady.

Nie jest to pierwsza próba uznania przepisów Ustawy za niezgodne z Konstytucją. Pierwsza próba zakończyła się dla tego samego wnioskodawcy – Naczelnej Rady Lekarskiej – niepowodzeniem. 04 lutego 2013 Trybunał Konstytucyjny  postanowieniem Tw 23/2012 odmówił nadania dalszego biegu wnioskowi w zakresie badania zgodności art. 17 ust. 1 pkt 4 lit. b w zw. z art. 25 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.  Fragment uzasadnienia: Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że treść kwestionowanych przepisów, powołany wzorzec kontroli oraz przywołana argumentacja świadczą o tym, że wnioskodawca występuje w interesie podmiotów leczniczych oraz ochrony systemu prawa, a tym samym nie w celu ochrony zasad wykonywania profesji lekarza i – w konsekwencji – obrony interesów środowiska zawodowego reprezentowanego przez NRL. Ustalony przez NRL zakres zaskarżenia wykracza zatem poza przyznaną ogólnokrajowym władzom organizacji zawodowej zdolność inicjowania postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (art. 191 ust. 1 pkt 4 zw. z art. 191 ust. 2 Konstytucji), „konsumując” cechy wniosku, który mogą złożyć jedynie podmioty legitymowane generalnie, wymienione w art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji. Okoliczność ta stanowi samoistną podstawę odmowy nadania wnioskowi dalszego biegu w odniesieniu do badania zgodności art. 17 ust. 1 pkt 4 lit. b w zw. z art. 25 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy o działalności leczniczej z art. 2 Konstytucji z uwagi na niedopuszczalność wydania orzeczenia (art. 36 ust. 3 w zw. z art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK).”

 foto credit: foter.com

read more
Maria Tomaszewska -PestkaZdarzenia medyczne – niekonstytucyjne?
bójka-w-szkole.jpg

Bójka w szkole – odpowiedzialność gminy

Prasa 22 lutego 2014  donosiła o orzeczeniu sądu w Krakowie, zgodnie z którym Gmina Kraków będzie musiała wypłacić 150 000.00 zł odszkodowania 16-letniej Dominice za zranienie jej nożem przez rówieśniczki w 2010 roku, podczas szkolnej przerwy. Orzeczenie nie jest prawomocne, nie znana jest także treść uzasadnienia. Nie wiadomo czy Ubezpieczyciel jest pozwany. Tutaj fragment dziennikarskiego opisu sprawy z portalu gazeta.pl:
” Ten wypadek wydarzył się trzy lata temu. Dominika, wówczas uczennica Gimnazjum nr 6 w Krakowie, została zaatakowała nożem przez swoją koleżankę Agatę G. Do zdarzenia doszło podczas przerwy na szkolnym korytarzu. Dyżurujące wtedy nauczycielki – matematyczka i anglistka – nie zrobiły nic, by ochronić Dominikę przed atakami nożowniczki. Gdy zobaczyły, co się dzieje, opuściły korytarz. Matematyczka tłumaczyła potem, że pobiegła dzwonić na pogotowie i policję. (…)Razem z drugą nauczycielką stanęła przed komisją dyscyplinarną kuratorium oświaty. Obydwie dostały naganę z ostrzeżeniem. Taka kara figuruje trzy lata w aktach, uniemożliwiając otrzymanie nagród oraz start w konkursach na dyrektorów szkół. Anglistka ją przyjęła. Matematyczka postanowiła walczyć. Odwołała się do komisji dyscyplinarnej Ministerstwa Edukacji, a ta ją uniewinniła. Pomogły argumenty biegłego psychologa, który podkreślił, że jakakolwiek próba interwencji ze strony nauczycielki mogłaby doprowadzić do eskalacji konfliktu. Winy nauczycielki nie dopatrzyły się prokuratura i sąd. Orzekły, że działając pod wpływem silnego stresu, zareagowała w jedyny możliwy dla siebie sposób.” Cały tekst:www.krakow.gazeta.pl

Za działalność szkoły, która jest  jednostką  budżetową, odpowiada Gmina. Wynika to z art 9  Ustawy o samorządzie gminnym ,  art 79 Ustawy o systemie oświaty i art 18  Ustawy o finansach publicznych . Za szkody wyrządzone uczniom przez innych uniów,  szkoła będzie odpowiadać w oparciu o art 427 Kodeksu cywilnego. Artykuł ten statuuje domniemanie winy za szkody wyrządzone przez osoby pozostające pod nadzorem. Jest ono możliwe do obalenia, przez zobowiązanego do nadzoru, poprzez wykazanie że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo poprzez wykazanie, że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru.
Tutaj natomiast zamieszczam orzeczenie, będące przykładem skutecznej obrony Gminy przed roszczeniami poszkodowanego chłopaka pobitego w szkolnej bójce I C 941_12 . Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie , orzeczenie korzystne dla Gminy, ale nieprawomocne.  Osobiście nie podzielam argumentacji sądu.
Photo credit: Jo Naylor / Foter / CC BY


 

 

 

read more
Maria Tomaszewska -PestkaBójka w szkole – odpowiedzialność gminy
zakład-o-zwiększonym-ryzyku.jpg

Zakład o zwiększonym lub dużym ryzyku

 Art 324 Ustawy  Prawo ochrony środowiska wprowadza  regulację, zgodnie z którą zakład o zwiększonym lub dużym ryzyku odpowiada  za szkody spowodowane oddziaływaniem na środowisko zgodnie z  art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego, niezależnie od tego, czy zakład ten jest wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody.

To korzystna  regulacja dla poszkodowanego. Pozwala uniknąć sporu czy zakład ten jest wprawiany w ruch za pomocą siły przyrody. Tym samym prowadzi do uniknięcia sporu czy szkoda ma być rozstrzygana w oparciu o zasadę winy czy ryzyka.

Zakładem, zgodnie z definicją z punktu 48 art 3 Ustawy Prawo ochrony środowiska,  jest  jedna lub kilka instalacji wraz z terenem, do którego prowadzący instalacje posiada tytuł prawny, oraz znajdującymi się na nim urządzeniami. Zakład kwalifikuje się jako zakład o zwiększonym lub  dużym ryzyku w zależności od rodzaju, kategorii i ilości substancji niebezpiecznej znajdującej się w zakładzie (art 248 Ustawy Prawo ochrony środowiska). Od 15 lutego 2014 obowiązuje nowe Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 10.10.2013 w sprawie rodzajów i ilości substancji niebezpiecznych, których znajdowanie się w zakładzie decyduje o zaliczeniu go do zakładu o zwiększonym ryzyku albo zakładu o dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.

Zakład o zwiększonym lub dużym ryzyku ma obowiązek :

  • zgłoszenia zakładu właściwemu organowi Państwowej Straży Pożarnej (powiatowemu dla zakładów o zwiększonym ryzyku, wojewódzkiemu dla zakładów o dużym ryzyku),
  • • sporządzenia programu zapobiegania poważnym awariom
  • • opracowania i wdrożenie systemu bezpieczeństwa
  • • opracowania raportu o bezpieczeństwie
  • • opracowania wewnętrznego planu operacyjno-ratowniczego

Ani Państwowa Straż Pożarna ani GIOŚ nie publikują rejestrów zakładów o zwiększonym lub dużym ryzyku. Na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska można znaleźć takie  przykładowe rejestry  dla zakładów z województwa wielkopolskiego  – o zwiększonym  i dużym ryzyku. Są one jednak aktualne na 30.12.2008.

read more
Maria Tomaszewska -PestkaZakład o zwiększonym lub dużym ryzyku
OC-funkcjonariuszy-11.png

Odpowiedzialność funkcjonariuszy – długa droga

Ustawodawca przewidział długą drogę do odpowiedzialności funkcjonariusza z tytułu rażącego naruszenia prawa. Ustawa z dnia 20.01.2011 o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa przewidująca tryb tej odpowiedzialności do pobrania tutaj.

Samo rażące naruszenie prawa nie wystarczy dla pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariusza. Poszkodowany musi wykazać szkodę jaką poniósł rażącym naruszeniem prawa, Skarb Państwa wypłacić odszkodowanie, a dopiero wtedy może rozpocząć się postępowanie przeciw funkcjonariuszowi. Okres, od rażącego naruszenia prawa do odpowiedzialności, należy zapewne liczyć w latach. Poniżej graf ze ścieżką odpowiedzialności

OC funkcjonariuszy (1)

 

 

read more
Maria Tomaszewska -PestkaOdpowiedzialność funkcjonariuszy – długa droga